Blue Monday, czyli depresyjny poniedziałek i recenzja książek o Północy.

Dziś #bluemonday czyli najbardziej depresyjny dzień w roku, jak obliczył w 2004 roku brytyjski psycholog, Cliff Arnall. Wyznaczał on datę najgorszego dnia roku za pomocą wzoru matematycznego uwzględniającego czynniki 

🥶meteorologiczne (krótki dzień, niskie nasłonecznienie), 

🥶psychologiczne (świadomość niedotrzymania postanowień noworocznych)

🥶i ekonomiczne (czas, który upłynął od Bożego Narodzenia powoduje, że kończą się terminy płatności kredytów związanych z zakupami świątecznymi). 

W naszym przypadku tylko meteorologiczne czynniki mają na nas wpływ, bo nie robimy postanowień i nie wydajemy pieniędzy jak szalone w okresie świąt. Ale jak muszą wyglądać zimowe dni w takim miejscu jak północ Norwegii, gdzie słońca nie widać czasem tygodniami i miesiącami?… 

Hen. Na północy Norwegii - Wiśniewska Ilona | Książka w Sklepie EMPIK.COM

O tym jak żyją ludzie, którzy obrali północ za swój dom, pisze Ilona Wiśniewska w serii reportaży wydanych nakładem jednego z moich ulubionych wydawnictw, @wydawnictwoczarne 

„Hen” to książka o mieszkańcach Finnmarku, nieco mitycznej krainy na skraju Norwegii, Szwecji i Finlandii, gdzie żyją Saamowie, i ich przodkowie, którzy wyparli się swoich korzeni. Z opowieści Wiśniewskiej dowiemy się, że walka północ – południe dotyczy także półwyspu skandynawskiego, a ludzie, którzy zamieszkują północne  okolice, przez wielu uważani są za dzikich. Oni sami jednak mówią o sobie z dumą, że po prostu żyją bliżej natury. Harmonia i równowaga, jaką autorka zobaczyła tu, na końcu świata nie może się z niczym równać. O tym, jak smakuje renifer, dlaczego morze zabiera domy, o wojnie na śnieżki i procesach czarownic, a także wielu innych, należących tylko do Finnmarku elementach, Wiśniewska opowiada tak, że nie sposób się oderwać. I nawet w tak nieprzyjaznym świecie jest miejsce dla sztuki, bynajmniej nie ludowej. 

http://www.pobel.no/nowhere.html

„Białe” to opowieść o Spitsbergenie, wyspie stanowiącej terytorium Norwegii, ale Norwegowie wcale nie są tu najliczniejszą z  grupy wśród niespełna 3000 mieszkańców. Wyspa leżąca za kołem podbiegunowym zamieszkana jest w  większości przez Rosjan, Tajów, Szwedów i Filipińczyków. Są tu też oczywiście Polacy, którzy oprowadzają wycieczki po terenie opuszczonej osady górniczej, zwanej Piramidą. Ta wyspa to najbardziej na północ wysunięte miejsce zamieszkane na stałe przez ludzi. Dalej jest już nic, zwane biegunem. Ponadto więcej jest tu niedźwiedzi polarnych niż wszystkich ludzi razem wziętych, noc trwa ponad pół roku, a zima to -30’C. I ludzie tam żyją, chociaż nie bez turbulencji. Turbulencje zaliczyła Galina, Ukrainka,  która ze statku wyskoczyła prosto w lodowate morze Barentsa i przeżyła, chociaż straciła jakąś część siebie, Karolina, która prowadzi „psiarnię” na tej niegościnnej wyspie, mimo że fiord pochłonął jej męża, Jacka, Harald, któremu niedźwiedź zdewastował hytte czy Birger, który zaprzyjaźnił się z małym misiem polarnym… te wszystkie historie sprawiają, że mimo wszystko chce się odwiedzić to wyizolowane, dziwne miejsce, zobaczyć na własne oczy zorzę polarną, która tam jest najbardziej spektakularna, zjeść lokalne przysmaki, o ile komuś nie przeszkadza jedzenie foki czy wieloryba…

Białe. Zimna wyspa Spitsbergen - Wydawnictwo Czarne
Fot. http://www.obiezysmak.pl/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: